Kaszubska wersja Kubusia Puchatka - Miedzwiôdk Pùfôtk - Dobre praktyki -

Języki mniejszościowe oraz język regionalny
naszym wspólnym bogactwem
Języki mniejszości narodowych i etnicznych w życiu społecznym i gospodarczym.

Nawigacja

Dobre praktyki

Kaszubska wersja Kubusia Puchatka - Miedzwiôdk Pùfôtk

Na rynku wydawniczym pojawiła się kaszubska wersja „Kubusia Puchatka”. „Miedzwiôdk Pùfôtk” – tak właśnie brzmi imię misia o bardzo małym rozumku w rodnej mowie.

Znaną na całym świecie angielską powieść autorstwa A. A. Milne’a na język kaszubski przełożyła Bożena Ugowska. Ta kaszubska poetka za tłumaczenie książki wzięła się już w latach 90. (wspierał ją Tomasz Wicherkiewicz), ale dopiero teraz udało się uzyskać licencję od właściciela praw autorskich na wydanie Kubusia po kaszubsku. Przez długie lata było to niemożliwe ze względu na przejęcie praw autorskich przez Walt Disney Company i olbrzymie kwoty, które wiązały się z pozyskaniem licencji. W 2014 roku Zrzeszenie Kaszubsko-Pomorskie, wydawca tłumaczenia, ponowiło próby uzyskania praw – tym razem już od spadkobierców brytyjskiego pisarza. Próby te skończyły się sukcesem. Powieść „Miedzwiôdk Pùfôtk” została wydana w twardej oprawie, z kolorowymi ilustracjami Ernesta H.  Sheparda i 18 stycznia br.  trafiła do kaszubskich czytelników.

Warto wspomnieć, że już w latach 90. „Miedzwiôdk Pùfôtk” był publikowany, we fragmentach, w „Kurierze Bytowskim”. W tym czasie fragmenty czytane również po kaszubsku przez Marię Krauze z Rąbu usłyszeć można było na antenie Radia Gdańsk w magazynie „Na bôtach i w bòrach”.

Kubuś Puchatek i jego przyjaciele ze Stumilowego Lasu w końcu przemówili po kaszubsku. Książkę można kupić w księgarni internetowej www.KaszubskaKsiazka.pl.

  • okładka kaszubskojęzycznego Kubusia Puchatka
    okładka kaszubskojęzycznego Kubusia Puchatka
  • prezent - ilustracja z kaszubskojęzycznego Kubusia Puchatka
    prezent - ilustracja z kaszubskojęzycznego Kubusia Puchatka

Medatdane

Opublikowane przez: Michał Erenz
Ostatnia zmiana: 22.03.2016 , 23.03.2016 Michał Erenz
do góry